Sięgamy pod tkaninę
Maszyna ekstrakcyjna dochodzi do warstwy gąbki, gdzie siedzi pył, sól, piasek i alergeny. Odkurzacz tego nie ruszy.
Wiele myjni oddaje klientom wilgotne fotele, a potem parują szyby i zaczyna się grzyb. U nas auto odbierasz suche — sprawdzamy to wilgotnościomierzem.
Tapicerka to coś, na czym siedzimy, co deptamy i na co czasem rozsypie się kawa albo wskoczy pies. Po roku czy dwóch widać przebarwienia, plamy i ogólne zmatowienie. Tego, czego nie widać — osadów, kurzu roztoczowego, alergenów — normalny odkurzacz nie wyciągnie, bo siedzą w gąbce pod tkaniną.
Nasza zasada jest prosta: odbierasz auto suche i gotowe do drogi. Stosujemy pranie ekstrakcyjne pod ciśnieniem, potem odciągamy wodę turbiną, a resztę dosusza nawiew. Wilgoć nie wnika głęboko w gąbkę, więc od razu wsiadasz do czystego i suchego wnętrza.
Komu się to opłaca: rodzicom małych dzieci, jeżdżącym z psem, palaczom, osobom przygotowującym auto do sprzedaży i wszystkim, którzy nie chcą wsiadać do czegoś, co mogłoby być świeższe.
Warsztat jest w Gdańsku przy Słowackiego 83 — z centrum Gdyni dojedziesz obwodnicą w około 25 minut, z Sopotu w 15. Pranie z suszeniem to kilka godzin, więc auto najczęściej zostawiasz rano i odbierasz po południu — suche, nie wilgotne.
Maszyna ekstrakcyjna dochodzi do warstwy gąbki, gdzie siedzi pył, sól, piasek i alergeny. Odkurzacz tego nie ruszy.
Do weluru, alcantary i skóry dobieramy inną chemię i inne narzędzia — od szczotek z miękkiego włosia po maszyny orbitalne. Materiał nie traci koloru ani struktury.
Pranie ekstrakcyjne różni się od czyszczenia tym, że brud wychodzi z auta, a nie rozprowadza się po tkaninie. Klucz jest w odciąganiu wody.
Identyfikacja typu plam. Tłuszcz, kawa i krew schodzą trzema różnymi preparatami.
Wstępne odkurzanie, wyjęcie dywaników i akcesoriów.
Przedmuchiwanie Tornadorem — piasek ze szczelin wraca później na mokrą tkaninę.
Osobny na tkaniny, osobny na plamy oporne, osobny na skórę.
Mechanicznie, szczotką albo mikrofibrą. Chemia sama nie wystarczy.
Wciąganie brudu razem z wodą pod ciśnieniem. To jest ten moment, w którym zabrudzenie opuszcza auto.
Turbina i nawiew do pełnej suchości. Wilgotna tapicerka to gwarancja zapachu za tydzień.
Chemia Koch Chemie i Sonax, urządzenia Tornador, maszyna ekstrakcyjna.
Cennik
Pełne czyszczenie wnętrza od 350 zł, podsufitka od 100 zł. Kwoty są wyjściowe. Cenę końcową podajemy zawsze przed rozpoczęciem pracy — po formularzu w kilka godzin, przez telefon od razu.
od350zł
Odbiór: auto suche
od100zł
Metoda: bonnetowanie
50zł
Sesja: 30–45 min
Nie każda plama schodzi. Farba, atrament i przypalenia zostawiają trwały ślad w strukturze tkaniny — mówimy o tym po oględzinach, zanim zaczniemy.
To kwota wyjściowa dla aut o standardowym stopniu zabrudzenia. Przy głębokich, wieloletnich zaplamieniach wycenę weryfikujemy po oględzinach — zawsze przed rozpoczęciem pracy.
Sierść wbita w wykładzinę to robota czasochłonna i wymagająca dedykowanych szczotek. Przy dużej ilości doliczamy dopłatę, którą ustalamy przed startem.
Po ekstrakcji i dosuszaniu turbiną materiał jest praktycznie suchy przy odbiorze — sprawdzamy dotykiem i wilgotnościomierzem. Po odbiorze warto jeszcze przez kilka godzin uchylać okna.
Większość tak. Najtrudniejsze są plamy kilkuletnie, zaschnięta chemia, która sama zmieniła kolor materiału, oraz miejsca wytrawione przez słońce. Przed startem mówimy szczerze, co da się odzyskać.
Nie, to osobna pozycja za 50 zł. Ale najsensowniej dorzucić ją do prania — po wyschnięciu tapicerki ozon ma najlepsze warunki pracy.
Napisz, co to za plamy i jak stare. Świeże schodzą prawie zawsze, kilkuletnie tłuszcze na jasnej tkaninie — nie zawsze.